Historia

Podczas gaszenia pożaru lasów w Kuzni Raciborskiej zginęło tragicznie dwóch naszych kolegów: młodszy kapitan Andrzej Kaczyna i druh Andrzej Malinowski.

NSZZ "Solidarność" postanowił uczcić ich pamięć organizacjąc Międzynarodowy Turniej zapaśniczy im. Pytlasińskiego.

Największy po wojnie pożar lasów w zachodniej i środkowej Europie rozpoczął się około 13.50, 26 sierpnia 1992 roku.

Kompleks leśny pomiędzy Gliwicami, Rybnikiem i Kędzierzynem ma około 50.000 hektarów. Jest to teren często nawiedzany przez pożary: od kilku do kilkudziesięciu rocznie.

kuznia2

W 1992 roku warunki pogodowe szczególnie sprzyjały pożarom: od maja nie padał deszcz, deficyt wody w glebie i runie leśnym był ogromny. Przed pożarem panowały prawie 40-to stopniowe upały, w dniu pożaru temperatura wynosiła 34 stopnie Celsjusza. Wiał zmienny i porywisty wiatr o prędkości ponad 13 m/s. Na terenie tym występują liczne złoża torfu oraz pokłady rud darniowych (zakłócające łączność radiową).
W takich warunkach temperatura pożaru w strefie płomieni mogła dochodzić do 900, a nawet do 1000 stopni Celsjusza. W strefie spalania bezpłomieniowego - do 400 stopni.

kuznia4

Strażacy z JRG w Raciborzu, pod dowództwem starszego aspiranta Andrzeja Kaczyny, wyjeżdżając z punktu czerpania wody w Kuzni Raciborskiej zauważyli dymy nad lasem w okolicach Solarni. St. asp. A. Kaczyna przez radio poinformował o tym Komendę w Raciborzu, a następnie udał się w rejon zdarzenia. W tym samym czasie o pożarze zawiadomiło również Nadleśnictwo Rudy Raciborskie. Zadysponowana do pożaru zostaje jednostka OSP w Kuzni Raciborskiej. Z Raciborza zadysponowane zostają dwa samochody. 
Dojeżdżając do pożaru A. Kaczyna wzywa o dalszą pomoc zadysponowane zostają trzy kolejne jednostki OSP. O 14.05 napływa meldunek o kolejnym pożarze - w Kuzni Raciborskiej. Wyruszają do niego dwie jednostki OSP. Kilka minut pózniej Kaczyna apeluje o dalszą pomoc. Sytuacja nie pozwala mu już na określenie potrzebnych sił i środków.

kuznia3

Po godzinie 16.00 teren pożaru objął już 200 ha lasu. 
Zmienny kierunek wiatru spowodował powstanie wierzchołkowego pożaru młodników. Strażacy zostali zmuszeni do natychmiastowego odwrotu. Nie było czasu na zwinięcie sprzętu ani na ewakuację samochodów. Stwierdzono brak dwóch członków załóg. Pierwszej grupie ratowników nie udało się dotrzeć do miejsca, w którym pozostały auta i ludzie. Dopiero druga grupa ratownicza, pod osłoną wody, dotarła do spalonych wraków czterech samochodów oraz do zwęglonych zwłok. Andrzej Kaczyna zginął w kabinie samochodu, Andrzej Malinowski 40 metrów od auta.

kuznia1

Przyrost pożaru następował w zastraszającym tempie: 
- po pierwszej godzinie: 100 ha,
- po trzech godzinach - 600 ha,
- po sześciu godzinach - 2000 ha.
Ogień przesuwał się po wierzchołkach drzew z prędkością 120-150 km/h. Następowały przerzuty ognia po kilkaset metrów, często nad pracującymi jednostkami strażaków. 27 sierpnia pożar osiągnął swój maksymalny przyrost powierzchni - rósł o ponad 10 ha w ciągu minuty! Po przekroczeniu drogi Gliwice -Kędzierzyn pożar rozszerzał się na północ i na wschód. W okolicach Kuzni odciął dostęp do zbiorników wodnych. Znalazł się w odległości 4-5 km od potężnych zbiorników paliwa (70.000 ton) na przedmieściach Kędzierzyna i Zakładów Chemicznych w Kędzierzynie -Blachowni. Podjęto wzmożoną akcję gaśniczą na tym obszarze, by zapobiec niewyobrażalnej w skutkach katastrofie ekologicznej.

pogorzel1

Pożar lasów w rejonie Kuzni Raciborskiej, Kędzierzyna-Kozla , Rud Raciborskich i Rudzińca pochłonął blisko 10.000 ha lasu, trwał 15 dni. Oprócz dwóch poległych wówczas strażaków 50 osób było wówczas hospitalizowanych, a około 2000 odniosło drobne urazy. 
Gaszeniem zajmowało się ponad 10.000 ludzi: strażacy, żołnierze, policjanci, funkcjonariusze Obrony Cywilnej i leśnicy. Do walki z żywiołem ściągnięto siły straży pożarnej z 30 województw - Polska miała ich wówczas 49!

pogorzel2

W akcji brało udział 1100 samochodów pożarniczych, 8 śmigłowców, 12 czołgów, pługów i spychaczy, 26 samolotów, 50 cystern kolejowych i 6 lokomotyw Spaliło się 15 wozów gaśniczych i 26 motopomp. Ekipy techniczne wykonały 380 napraw bieżących i 65 poważnych napraw podzespołów. Rozgrzany popiół pogorzeliska zniszczył 70 kilometrów węży strażackich. Całkowity obwód pożaru osiągnął około 120 km.

 

Młodszy kapitan Andrzej Kaczyna

Mł. kpt. Andrzej Kaczyna urodził się 17.09.1954r. w rodzinie strażackiej. Wraz z rodzicami mieszkał i wychowywał się na terenie Zawodowej Straży Pożarnej w Raciborzu - jego ojciec pracował w straży pożarnej. Służbę w ochronie przeciwpożarowej rozpoczął w dniu 1 września 1972 na stanowisku pomocnika dowódcy roty. Zaocznie ukończył Technikum Mechaniczne w Raciborzu, po czym w 1976r. odbył przeszkolenie dla młodszych podoficerów. 
W latach 1976-1978 kontynuował naukę zaocznie w Szkole Chorążych Pożarnictwa.
W pierwszym okresie pracy pełnił służbę na podziale bojowym, a od roku 1979 do roku 1991 realizował działalność prewencyjną. Od kwietnia 1991 roku przeszedł do służby w podziale bojowym na stanowisko dowódcy plutonu. Będąc dowódcą plutonu brał udział i kierował wieloma akcjami ratowniczo-gaśniczymi, uzyskując bardzo dobre rezultaty.
Za swoją pracę został odznaczony:
o Srebrną Odznaka za Zasługi w Zwalczaniu Powodzi;
o Brązowym, Srebrnym i Złotym Medalem za Zasługi dla Pożarnictwa;
o Pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Zginął tragicznie wykonując swoje obowiązki służbowe w trakcie gaszenia pożaru lasu w rejonie Kuzni Raciborskiej.

 

Druh Andrzej Malinowski

Dh Andrzej Malinowski urodził się 21 listopada 1959 roku w Kozlu. Całe życie związał z Kłodnicą, tutaj żyli i pracowali jego rodzice. Do chwili tragicznej śmierci pracował jako piekarz w GS "Samopomoc Chłopska" w Kłodnicy, gdzie był przykładem dobrego pracownika i lubianego kolegi.
Dh Andrzej Malinowski z Ochotniczą Strażą Pożarną w Kłodnicy związał się od najmłodszych lat, W 1975r. został członkiem OSP, gdzie aktywnie udzielał się w drużynie młodzieżowej. Zaangażowaniem i pracą społeczną na rzecz ochrony przeciwpożarowej zyskał sobie sympatię, uznanie i zaufanie kolegów., którzy na walnym zebraniu Członków OSP w Kłodnicy wybrali go do Zarządu Jednostki powierzając mu funkcję gospodarza remizy. 
Dh Andrzej Malinowski wykazał się dużymi zdolnościami organizatorskimi i pracowitością, był najbardziej aktywnym i czynnym uczestnikiem akcji pożarowych.
Za swoją pracę został wyróżniony odznaką "Wzorowy Strażak" oraz odznaczony medalem za Zasługi dla Pożarnictwa.
Zginął 26.08.1992r. tragicznie podczas gaszenia pożaru lasu w rejonie Kuzni Raciborskiej, osieracając troje dzieci, w tym dwumiesięcznego syna.

krzyz

Od 1993 roku NSZZ "Solidarność" Strażaków z Raciborza organizował corocznie Memoriał, aby upamiętnić tragiczną śmierć naszych kolegów. W roku 2005r. Memoriał po raz pierwszy został zorganizowany jako Międzynarodowy Turniej Zapaśniczy im. Pytlasińskiego w stylu klasycznym.